aoshi blog

Twój nowy blog

1 dzień fazy II, w końcu zjadłam pomidorka <3

Nawet w tej jajecznicy, chociaż pomidora w jajecznicy nie lubie. ;) Ale przełamałam sie, bo nie miałam pomysłu na sniadanie.
Jajeczniczka z pomidorkami i szynką
3 plasterki chudej szynki pokroiłam na kawałki i podsmazyłam na teflonie. Dodałam pół cebuli, a gdy się zarumieniła dodałam połowę pomidora (bez skóry). Następnie wlałam tam 3 jajka zmieszane z łyżką mleka (przyprawione wg uznania, ja dodałam zwykłą sól i pieprz). Gdy scięło się, tak jak chciałam, wrzuciłam na talerz i udekorowałam.
Było pycha :D

Ostatni dzień fazy I.
Bilans: 2 kg w dół [dukan zapowiadał 2,6].

Zrobiliśmy dziś duże zakupy warzywne, nie moge sie doczekać jutra :)

Jest dobrze. Kolejne 0,75 kg w dół. Jeszcze tylko 17 ;)

Jaram się, bo został mi tylko 1 dzień 1 fazy ! Od poniedziałku spowrotem na moim talerzu zagoszczą warzywa. !

Dziś stworzyłam kurczaka pieczonego w rękawie.

Było 6 sztuk, ale czekając na niego te 40 minut… :)
Tak jak mówie 6 sztuk cycków obtoczyłam w przyprawie do kurczaka, wrzuciłam do rękawa i piekłam z termoobiegiem 40 minut w 190 stopniach.
Zjadłam ze smakiem 2 sztuki razem z ogórkiem konserwowym.

Poza tym mam zapalenie pęcherza…

Zrobiłam pyszną rybkę na obiad, ale zjadłam ją szybciej, niż mój Daniel zdażył iść po aparat;)

Ponadto kończę z decou…. Boli mnie to jak jasna cholera. Fakt, że nie na stałe, ale na baaardzo, baaardzo długi czas.
Nasuwa mi się tylko jedno pytanie… czemu ja nie mam własnego domu?…..

Zaczął się bardzo pozytywnym akcentem. 1,5 kg mniej !

Napisze może coś później, musze się zabrać za śniadanie.

Dzień 3

Brak komentarzy

W zasadzie dziś nie stworzyłam nic nowego. Za wyjątkiem ptasiego mleczka, ale zostało tak szybko pochłonięte przez całą moją rodzinkę, ze nie zdążyłam nawet zrobić zdjęcia :D

Dzień 2.

1 komentarz

Dziś stworzyłam dukanowe bułki. Jak zwykle bardziej smakują mojemu niż mi. :D
3 jaja z otrębami, płaska łyżeczka proszku do pieczenia, kostka twarogu, czosnek i przyprawy (ja osobiście dodałam tylko troszke soli). białka ubijamy, wszystko mieszamy razem i do piekarnika na pół hgodziny na 180 stopni.

Potem na obiad stworzyłam zajebistą zapiekanę szynkowo-jajeczną, musze zapamietać przepis ;) Naczynie żaroodporne wyłożyłam chyda szynka z kurczaka, na wierzch wbiłam 5 jajek, posoliłam, popieprzyłam i poziołowałam :D

pycha!
i mój Luby jak zwykle zjadł wiecej niż ja :D

Dzień 1.

2 komentarzy

Dukan, faza 1 – start.
Waga początkowa: dużo za duża :>
Waga stracona: 0 kg.
Waga chciana: 60 kg.
Waga wyliczona przez dukanowy test: 67,2 kg


Godzina 8:40 – śniadanie.
W zasadzie, bynajmniej jak na razie, nie jest źle. No cóż w końcu to tylko śniadanie.
Zrobiłam sobie jaja z makrelą, a co niech mam ! pół wędzonej makreli zmieszałam z małym korniczonem(pokrojonym w maluteeeńką kosteczkę), Ugotowane 5 jajek przeroiłam na pół i żółtka dodałam do pasty, ładnie mieszając, i wrzuciłam to wszystko w białka.
Ucieszona, jaka to ze mnie dobra kucharka, siadłam sobie do stołu i zacyznam jeść. po 3 połóweczce jajeczka stwoerdziłam, ze przydałby mi się chleb. Jakie to głupie ma człowiek przyzwyczajenia. Nastepnym razem upieke sobie do tego bułeczki. zjadłam 2,5 jajka. reszte zstawie mojemu Lubemu, on lubi takie rzeczy…

koperek do dekoracji – nie lubię.

czas sie ogarnąć, wykąpać i zacząć pisać podanie o dziekanke.

Godzina 15:20 – obiad
KTO WYMYŚLIŁ ROBIENIE OMLETA BEZ UŻYWANIA JAKIEGOKOLWIEK OLEJU?!
Zrobiłam omleta a’la spalona jajecznica.

Nawet nie będę komentować wyglądu. Muszę zmodyfikować przepis. Czym zastąpić mąkę? Albo nie bede dodawać mleka.
ale gdy zalałam to sosem zrobionym z joguru naturalnego, słodzikiem i cynamonem… prawie nic nie było widać :D

Pomijając oczywiście fakt, że nie odmierzyłam proporcji i zrobiłam to zbyt słodkie żeby to zjeść. Idę o zakład, że jak przyjdzie Daniel, to zje to ze smakiem.


  • RSS